Somalia: koszmar tysięcy ludzi w obozach, pomoc PAH

W somalijskich obozach ludzie siedzą i trwają. Czekają aż się coś zmieni. Ale zmieniać się nic nie chce. – Obozy w których działamy rozciągają się przy drodze z Mogadiszu do miasta Afgooye. My pracujemy na 14 i 15 kilometrze tej drogi – mówi Celina Kretkowska-Adamowicz, koordynatorka programu Somalia i Kenia w PAH. Zdarza się więc, że ludzie codziennie idą do stolicy 14 kilometrów pieszo. Tam pracują, bądź proszą o datki, a potem wracają do obozu. I tak dzień w dzień.